„Kocham cię, ale jestem zmęczony. Nie chcę być twoim ojcem. Chcę być twoim partnerem.
To zdanie może być jednym z najbardziej bolesnych, jakie usłyszy dorosła osoba z ADHD. Szczególnie wtedy, gdy naprawdę się stara. Gdy każdego dnia obiecuje sobie, że tym razem będzie inaczej. Że zapamięta co ma zrobić i dokończy to aby dotrzymać słowa. Że nie zapomni o ważnej rozmowie, rocznicy czy sprawie, o którą partner prosił już kilka razy.
A jednak historia się powtarza.
W domu piętrzą się niedokończone rzeczy. W tle słychać coraz częściej jesteś nieodpowiedzialny/a, niedojrzały/a albo po prostu nie można na Tobie polegać.
Z czasem w związku przestaje chodzić o niezapłacony rachunek czy kolejną niedotrzymaną obietnicę ale o poczucie, że w tej relacji jestem sam lub sama z odpowiedzialnością.
Russell A. Barkley, badacz ADHD i funkcji wykonawczych w swojej ksiązce „Taking charged of Adult ADHD” przywołuje historię mężczyzny, którego żona podczas terapii małżeńskiej powiedziała, że życie z nim przypomina wychowywanie kolejnego dziecka. Mają już troje dzieci, a ona nie chce mieć czwartego. Mężczyzna opowiada o niedokończonych projektach, problemach z dotrzymywaniem terminów i zapominaniu o płatnościach. Kiedy odpowiadał za rachunki, rodzinie dwukrotnie odłączono telefon i energię elektryczną. Żona przejęła więc kontrolę nad domowymi finansami…
Ta historia pokazuje jak trudności w zakresie funkcji wykonawczych mogą stopniowo zmieniać dynamikę związku.
Powstający mechanizm pomiędzy jedną osoba, która zaczyna zarządzać, przypominać, kontrolować i sprawdzać a ta, która coraz częściej doświadcza krytyki, wstydu i poczucia beznadziejności.
Powstaje mechanizm przypominający relację Rodzic- Dziecko, zamiast partnerskiej współpracy dwóch dorosłych osób.
Kiedy związek zamienia się w relację Rodzic–Dziecko. ADHD w świetle analizy transakcyjnej
W analizie transakcyjnej Erica Berne’a wyróżniamy trzy stany Ja: Rodzic, Dorosły i Dziecko. Nie odnoszą się one do naszego biologicznego wieku, lecz do sposobów myślenia, odczuwania i reagowania w relacjach z innymi.
W partnerskim związku szczególnie ważna jest zdolność komunikowania się z pozycji Dorosły–Dorosły. Oznacza to wzajemne uznanie potrzeb, odpowiedzialności, autonomii oraz wspólne poszukiwanie rozwiązań.
Jednak kiedy jedna z osób ma ADHD, trudności związane z funkcjami wykonawczymi mogą sprzyjać powstawaniu zupełnie innej dynamiki.
Partner, który coraz częściej musi przypominać o obowiązkach, kontrolować terminy, organizować codzienność i przejmować odpowiedzialność, może nieświadomie wchodzić w stan Rodzica Krytycznego lub Opiekuńczego.
Pojawiają się komunikaty:
„Ile razy mam ci przypominać?”
„Dlaczego nigdy nie możesz doprowadzić niczego do końca?”
„Gdybym tego nie dopilnowała, znowu byłby problem”.
Osoba z ADHD może z kolei reagować ze stanu Dziecka Przystosowanego lub Zbuntowanego.
W pierwszym przypadku pojawia się wstyd, poczucie winy, podporządkowanie i obietnice poprawy:m„Przepraszam, znowu zawaliłem”.
W drugim może być opór, złość i obrona własnej autonomii:
„Przestań mnie kontrolować!”
„Ciągle się mnie czepiasz!” W ten sposób powstaje samonapędzający się mechanizm, który może powodować natłok myśli i negatywne emocje. a relacja Rodzic- dziecko może powodować trudności z organizacją i realizacją obowiązków
Stan Rodzica to;
Kontrolowanie, przypominanie, krytyka, przejmowanie odpowiedzialności
Stan Dziecka:
Wstyd, opór, wycofanie, bunt lub obietnice poprawy
Te dwie role wykluczają partnerską relację i nierzadko przyczynia się do narastania frustracji i utrwalania tych ról. Mniej partnerstwa, więcej kontroli i napięcia.
Co istotne, żadna ze stron nie czyni świadomie tych wyborów w komunikacji
Partner kontrolujący może po prostu próbować zapobiec kolejnemu kryzysowi. Osoba z ADHD może naprawdę chcieć wywiązywać się ze swoich zobowiązań, ale mieć trudność z przełożeniem intencji na działanie.
Z czasem negatywny odbiór siebie na wzajem, nadwrażliwość na odrzucenie może powodować intensywne reakcje na bieżącą sytuację, ale również na wcześniejsze doświadczenia rozczarowania, krytyki i poczucia niesprawiedliwości.
A jak wrócić do relacji ?
„Nigdy nie pamiętasz o rachunkach! Muszę wszystko robić za ciebie!”.
Można powiedzieć: „Zauważyłam, że kolejny raz nie opłaciliśmy rachunku w terminie. Potrzebuję, żebyśmy ustalili system, który pozwoli nam tego uniknąć. Jak możemy podzielić odpowiedzialność?”.
A zamiast reagować: „Daj mi spokój, ciągle masz pretensje!”.
Osoba z ADHD może odpowiedzieć: „Widzę, że ta sytuacja cię obciąża. Mam trudność z pilnowaniem terminów. Ustawię automatyczne płatności i będę sprawdzać ich realizację”.
To nie jest wyłącznie zmiana języka. To przejście od kontroli i podporządkowania do współodpowiedzialności i sprawczości.
Warto przy tym pamiętać, że analiza transakcyjna stanowi model rozumienia komunikacji i relacyjnych wzorców, a nie naukowe wyjaśnienie mechanizmów ADHD. Pomaga jednak zobaczyć, jak objawy ADHD i reakcje partnerów mogą wzajemnie wzmacniać niekorzystny wpływ na relacje.
Bo największym zagrożeniem dla związku nie zawsze jest samo ADHD. Czasem jest nim sposób, w jaki partnerzy zaczynają ze sobą funkcjonować, próbując poradzić sobie z jego konsekwencjami
Co istotne, obie strony mogą cierpieć.
Partner bez ADHD może doświadczać chronicznego przeciążenia, frustracji i samotności w podejmowaniu decyzji. Osoba z ADHD może żyć z przekonaniem, że niezależnie od wysiłku i tak nie spełni oczekiwań.
Problem polega na tym, że im więcej kontroli pojawia się po jednej stronie, tym mniej autonomii i sprawczości może odczuwać druga.
I choć taki podział obowiązków często powstaje jako próba poradzenia sobie z codziennością, z czasem może niszczyć poczucie równości, wzajemnego szacunku i bliskości.
Bo ADHD nie odbiera zdolności do kochania. Może natomiast utrudniać okazywanie miłości w sposób, który druga osoba rozumie i którego potrzebuje.
Paulina Sawa-Oponowicz Psychologia | Mentoring | Odporność psychiczna | Neuroróżnorodność | Body & Mind